Do boju Polsko! Czyli drugi dzień obozu

Za nami już drugi dzień obozowych przygód. Co dokładnie działo się wczoraj po przyjeździe? Mnóstwo pracy, integracja, rozpakowanie. Jak minął nam dzisiejszy dzień? Dalsza integracja, ale też coraz lepsze poznawanie historii wikingów. Nie było możliwości, żeby opuścić mecz dlatego stworzyliśmy własną strefę kibica! 

Wczoraj po przyjeździe chwila czasu na rozpakowanie, obejrzenia ośrodka
i zapoznanie się ze sobą. Po obiedzie od razu ruszyliśmy z zajęciami – przede wszystkim integracja, ale też gry i zabawy sportowe. Gdy dzieciakom odrobinę opadły siły (naprawdę odrobinę!) zabraliśmy je na zajęcia dotyczące regulaminów. Nasi podopieczni najpierw spisali regulaminy własnych wacht (tzn. domków, w których śpią), później ich zadaniem było stworzenie kilku punktów, które chcieliby żeby były w regulaminie całego obozu. Taką burzę mózgów wykonywali w grupach zajęciowych. Na sam koniec zebraliśmy najlepsze pomysły i stworzyliśmy regulamin obozu. Jest on dość, nie ma pojawia się w nim ani razu słowo “nie wolno”, “zakaz” itd. Skupiliśmy się na stwierdzeniach typu szanujemy się, słuchamy, chodzimy grzecznie po schodach itp.

Po pierwszym bloku zajęć przyszedł czas na kolację, a po niej dzieci tworzyły swoje tarcze wikingów.

Później jeszcze chwila na zabawy integracyjne, mecz piłki nożnej i czas spać.
W niedzielę rano pobudka, próbny apel i omówienie jak należy sprzątać
w domkach.  Zdecydowanie jednak cały dzień był poświęcony wieczornemu wydarzeniu – mecz Polska – Kolumbia. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Kiedy dzieciaki były na zajęciach z historii wikingów i meteorologii część kadry szykowała biało-czerwone chorągiewki na wieczorny mecz. Na kilka minut przed meczem wszystkim chętnym namalowaliśmy na twarzy Polską flagę i prawie cały obóz ochoczo powędrował do kawiarenki. Jednak zdecydowana większość nie wytrzymała nawet do końca pierwszej połowy
i wybrała gry planszowe. Na początku emocje były naprawdę duże. Sami zobaczcie.

A co przyniesie nam poniedziałek? Zobaczymy. Jak do tej pory dużo deszczu, ale nie przejmujemy się tym.

Ps. Mamy bardzo słaby internet, staramy się wrzucać jak najwięcej wpisów jednak zdjęcia i filmy do posta dodają się baaardzo długo. Prosimy
o wyrozumiałość

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *