Jacht wyczarterowany co dalej? Odbiór i zdawanie jachtu

W ubiegły czwartek podaliśmy kilka najważniejszych punktów dotyczących tego jak wybrać jacht. Dzisiaj kolejny artykuł z tego cyklu. Skupimy się na tym na co należy zwrócić uwagę przy odbiorze jachtu, jak dbać o niego w trakcie rejsu. Zapraszamy!

Przyjechaliśmy już do portu, samochód zaparkowany, bosman znaleziony, czas odebrać jacht.  Z pewnością natłok informacji przekazywanych przez bosmana
w porcie może przerazić. Najważniejszą rzeczą jest sprawdzenie czy wszystko na jachcie jest. Skąd będziemy to wiedzieć? Zawsze wręczany jest protokół,
w którym wypisane są nawet ilości sztućców, talerzy itp. Warto to policzyć
i spisać, ponieważ armatorzy coraz częściej podają cenniki za zgubienie poszczególnych elementów wyposażenia jachtu. Trzeba również dokładnie sprawdzić czy żagle są w porządku, silnik działa, liny nie są przetarte. Może pomóc to uniknąć niepotrzebnych usterek w trakcie rejsu. Jeżeli protokół jest już spisany, wszystko sprawdzone od armatora jachtu sternik powinien otrzymać drugi egzemplarz umowy oraz protokół zdawczo-odbiorczy. Do 2008 roku obowiązkowo powinna być wręczona również kopia dowodu rejestracyjnego, jednak od 10 lat nie ma obowiązku rejestrowania jachtu do 12m długości.

Wszystko przebiegło pomyślnie, czas wypłynąć. W trakcie rejsu wskazane jest sprzątanie na jachcie. Im większy klar tym łatwiejsza praca. Tylko jak się tak naprawdę do tego zabrać? Jak myć pokład? Każdy jacht powinien na swoim wyposażeniu mieć szczotkę ryżową i wiadro z uchwytem (długą linką). Jacht myjemy zwykłą wodą – uwaga! Zakaz używania detergentów, ponieważ zanieczyszczają środowisko, a zgodnie z ustawą o prawie wodnym zatruwanie wody jest zabronione i podlega karze. Do mycia pokładu lepiej jest wybrać wodę z jeziora niż tą z portowego kranu. Woda z jeziora jest bardziej miękka
i dzięki temu po wyschnięciu będzie mniej śladów. Mycie jachtu może być naprawdę przyjemną czynnością szczególnie w upalny dzień. Chociaż z reguły ta czynność wykonywana jest przez jedną osobę, którą reszta nadzoruje

Zdjęcie wykonane w 2011 roku na rejsie młodzieżowym. Oczywiście dla żartu, wszyscy wtedy dzielnie sprzątali 🙂

Po zakończonym rejsie w porcie macierzystym jeżeli chodzi o sprzątanie jachtu są możliwe dwie opcje. Pierwszą z nich jest samodzielne sprzątnięcie jachtu za co oczywiście nie trzeba płacić. Druga opcja to zapłacenie armatorowi, aby zrobiła to obsługa portu czy też osoby do tego wyznaczone. Gdy będziemy zdawać jacht bosman jeszcze raz razem ze sternikiem sprawdzi to co zostało zapisane w protokole. Czy nic nie zostało uszkodzone, zgubione itp.

W trakcie rejsu może pojawić się jednak sporo innych trudności, a na pewno sporo trudnych słów. Lazy Jack, grot na pełzaczach, sztywny sztag, stopery, tent, likszpara i wiele innych. O tym co te słowa znaczą i za co płacimy stając
w porcie opowiemy za tydzień. Zapraszamy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *