Trzy, dwa, jeden i … HOP w kapoku do wody

Kolejne niezwykle istotne zajęcia za nami. Czwartkowa pogoda sprzyjała kąpielom w jeziorze i plażowanie dlatego po uzgodnieniu z ratownikiem ubraliśmy dzieciaki w kapoki i pokazywaliśmy im jak one zachowują się
w wodzie.

28.07.2018

Zbyt silny wiatr uniemożliwił nam wypuszczenie wszystkich dzieciaków na wodę na łódkach bez sternika. Jednak żeglowanie na większych łódkach pod ich bacznym okiem odbyło się normalnie. Dzieciaki żeglowały co prawda krócej, ale każdy miał możliwość usiąść za sterem.

Co w tym czasie robiła pozostała część obozu? Skakała do wody. Jednak nie bez powodu. Zgodnie z obozową tradycją oraz w nawiązaniu do tego co dzieje się
w trakcie naszych zajęć DAŻ na basenie odbyły się zajęcia
w skakaniu do wody w kapoku. Jest to o wiele trudniejsze, ponieważ dzieciaki skacząc do jeziora czują się mniej bezpiecznie. To pierwsze, prawidłowe wrażenie. Oczywiście nic im się nie stanie. W wodzie zawsze jest instruktor,
a wszystkiemu bacznie przygląda się ratownik, z którym wcześniej zostały ustalone wszystkie szczegóły. Poza tym kapok właśnie służy po to aby ratować. Jakie te zajęcia mają cel? Oprócz świetnej zabawy dzieci uczą się dlaczego kapoki chociaż bardzo niewygodne są ważne i nie wypuszczamy ich bez nich na wodę.

Pierwszy skok dla wielu był sporym stresem, jednak później kolejka do skoków nie miała końca. Wszyscy się świetnie bawili i zrozumieli dlaczego kapoki są tak ważne.

Po kolacji korzystając ze słońca ruszyliśmy na gry i zabawy sportowe. Prognozy straszą ochłodzeniem i deszczem więc trzeba wybiegać się jak najwięcej na zapas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *